Opowiadania

Od Crisa

Miały się rozpocząć zawody na Alphę,byłem zdenerwowany a jednocześnie ciekawy tego czy wygram czy przegram.Miałem ostrą konkurencje.Po zawodach wygłosili zwycięzcę.Wygrałem i odetchnąłem z ulgą.
Zacząłem tworzyć Watahę jaka mi się podobała.Szukałem długo,aż wkońcu znalazłem kogoś kto by się nadawał do watahy.Wybrałem :
Erikę i Nakomę.

____________________________________________________________________

Od Eriki

Miałam 1 rok, moi rodzice zmarli przez White Bitch.Po śmierci rodziców byłam bardzo
rozbita.Kilka dni później poznałam Orlando, który przyjął mnie do Watahy.Gdy miałam
2 lata ugryzła mnie pewna Simon.Od tego momentu straciłam życie tak jakby...
Mogłam się zamieniać w ludzkiego wampira oraz poznałam Nakomę-wilko-wampiro-człowieka.

_____________________________________________________________________


Od Nakomy

Bylo to pewnego dnia chociaz zdaje mi sie jakby to bylo 5 miesiecy temu.
Moja historia nie zaczyna sie za dobrze.Bylo to pewniej zimowej nocy.Gdy lowcy wampirow znalezl moja matke ze mna .Moja matka byla odwazna i mnie bronila chcialam jej pomoc ale swoja moca przytwierdzila mnie do ziemi,dla bezpieczenstwa.
A moj ojciec juz nie zyl. Jednak kiedy wiedziala ze nie wytrzyma zeby mnie chronic wypozcila mnie od mocy i powiedziala te slowa ,, Uciekaj znajdziesz kogos kto ci pomoze Uciekaj". Ucieklam ile mialam silw malych nozkach pedzilam z wiatrem i burzami sniegowymi. Biegac tak wpadlam na Orlanda z Erika. Przestraszylam sie i ucieklam a oni mnie gonili.Nagle zlapal mnie za kark Orlando i zaprowadzil do jaskini. Balam sie wiec nic nie mowilam . Zasnelam dopiero w lapac Orlando bo mialam 5 miesiecy i tak tylko zasypialam . Po uplywie czas sie przyzwyczyila sie do stada. Lecz nadal wspominam swoja matke ktora miala na imie Simon. I tak sie skonczyla moja historia.BYŁAM WTEDY WILKIEM-WAMPIREM

_________________________________________________________

Od Miley

pewnej ciemnej nocy,postanowilam wyjsc z jaskini,weszlam do jaskini Orlando i zapatrzylam sie w jego oczy.Patrzylam jakies 15 min,gdy otworzyl oczy i zapytal:
-czesc,co tu robisz?
-ja? nic tylko sprawdzalam bezpieczenstwo
-ok,dzieki,ale lepiej idz juz do nory
-dobrze-powiedzialam z usmiechem
Po drodze powrotnej prawie zemdlalam ze mnie zauwazyl,i wiedzialam ze sie w nim zakochalam
__________________________________________________________

Od Kiry

Była zimowa noc,cały świat był chyba we mgle.Po chwili w oddali ujrzałam wilka.Gdy on uciekał ja go goniłam.Biegłam i biegłam, aż nagle spadłam z klifu.Spadałam i spadałam, aż wpadłam do kuli energii koloru fioletowego.Gdy z tam tąd wychodziłam byłam cała obolała.Po chwili przechodziły pewne wilki, których nie znałam i się zdenerwowałam, że z dziwnych powodów się ze mnie śmiali.Nagle coś mi odbiło podleciałam przed nich, spojrzałam im w oczy i KA BUM BUM..Opanowałam im umysł wszystko o czym pomyślałam robili.Chwilę później zauważyłam wilka tego samego co tam we mgle i znowu go goniłam...a on uciekał.Jak widać historia lubi się powtarzać.A więc dobiegł do jaskini w pewnym lesie i do niej wbiegł,nie wiedziałam co robić i weszłam za nim.W środku było kilka wilków.Nagle on do mnie podchodzi i mówi:
-Czego tu szukasz?
-JA?Ja tylko za tobą biegłam-powiedziałam przestraszona
-W takim razie co chciałaś?
-Chciałam się dowiedzieć gdzie jestem...-powiedziałam
-Jestem Cris przywódca watahy
-Ja jestem Kira i chcia..chciałabym się zameldować do watahy-powiedziałam
-hmmm...dobrze.
-To gdzie jest wataha?-spytałam
-Na samym dole.
-OK.-ja ODP.
Gdy szliśmy tak na sam dół...Ujrzałam RAJ.....
-Jak tu jest ładnie,fajnie.-powiedziałam
-To do jakiego chcesz stanowiska?
-Ja tam chcę do wyroczni,umiem przepowiadać przyszłość, kontaktować się z duchami i wiele więcej.-odpowiedziałam
-OK.Masz te stanowisko.
-Dobrze-powiedziałam
-A to są inne wilki :Nakoma, BloodSpill i Miley.
-Czółko-przywitałam się
Nareszcie moje życie nabrało sensu...Miałam szczęście ,że spotkałam Crisa.
Mogłam rozwijać z innymi swoje zdolności.To jest koniec mojej opowieści mam nadzieje, że zdarzy mi się więcej..I także będzie więcej czytania...

Od Nakomy i Bloodspilla

bylo to zimowego poranka gdy wszyscy spali .Wymknwlam sie na dwor aby zobaczyc zime , wytarzalam sie jak renifer w sniegu  . Ale sie szybko znudzuilam wiec poleciałam do lasu a w tym lesie była grupka wilków z innego stada polujonce na nasze reniferki swiateczne  . Polecialam obudzic stado ale oni spali jak susły tylko bloodspill nie spal tylko lezal
powiedzalam mu o tym i poszli tam gdzie oni byli . Tam wtedy sie bloodspill wkurzyl bo to byli jego kumple z tamtej watahy  . I zaras zaczeli rozmówkę:
-czego tu chcecie?
-a to ty bloodspill
-nie wkurzajcie mnie patałachy
-co taki ostry ty zdrajco klanu?
-weszliscie na nasz teren i macie jeszcze zabija nasze renifery swiateczne  
-nie mamy co jesc zdychamy a ty sie masz dobrze
-to co zaslurzyliscie sobie na to
-a wcale ze nie ty curwa
Musialam sie wtroncic nie moglam tego sluchac.
-hej sluchajcie wy pantaloni wynocha mi z tad.
-jak mnie zobaczyli to sie przestraszyli .
- nic tu po nas chlopai chodzmy.
Bloodspill wziol mnie do jaskini  i tak sie to skonczylo       THE END


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz